Krajowy plan na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030

W opublikowanym wczoraj przez Ministerstwo Energii projekcie „Krajowego planu na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030” znajdziemy rządową prognozę wzrostu udziału energii odnawialnej w krajowym miksie energetycznym do roku 2030. Chociaż wskazany przez ME cel jest daleki od celu, który ma osiągnąć wówczas cała Unia Europejska, urzędnicy Ministerstwa określają go jako „ambitny”. ME wskazuje ponadto, jak w przyszłej dekadzie mają rozwijać się poszczególne źródła odnawialne i w jaki sposób będą wspierane.

Opracowanie przez Ministerstwo Energii projektu „Krajowego planu na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030” (KPEiK 2021-2030) wynika z zobowiązań na forum Unii Europejskiej, a konkretnie z regulacji zawartych w tzw. Pakiecie zimowym i będącym jego częścią rozporządzeniu tzw. governance, które zostało opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE w dniu 21 grudnia 2018 r.

Zgodnie z regulacjami przyjętymi na forum Unii Europejskiej, w celu realizacji unijnej polityki energetycznej i klimatycznej w latach 2021-2030, w ramach tzw. Pakietu zimowego, kraje Unii Europejskiej mają przygotować swoje krajowe strategie w tym zakresie (ang. National Energy and Climate Plans, NECPs).

Te dokumenty mają być gotowe do końca 2019 roku, jednak kraje UE miały wysłać do Brukseli ich projekty do końca 2018 r., dając Komisji Europejskiej czas na konsultacje i zgłoszenie swoich uwag, na co KE będzie mieć czas do połowy br.

Strategie zawarte w planach krajów Unii Europejskiej mają służyć realizacji unijnych celów przyjętych w ramach tzw. Pakietu zimowego, czyli zbioru regulacji w zakresie energetyki i klimatu po roku 2020.

Polski cel OZE na rok 2030

Na mocy dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/28/WE z dnia 23 kwietnia 2009 r. w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych Polska została zobowiązana do osiągnięcia minimum 15 proc. udziału energii ze źródeł odnawialnych w końcowym zużyciu energii brutto do 2020 r. Cel przyjęty na poziomie unijnym wynosi przy tym 20 proc.

W ramach nowej unijnej strategii energetycznej do roku 2030 przyjęto, że wówczas udział OZE w unijnej elektroenergetyce, ciepłownictwie i transporcie da razem 32 proc., nie przyjęto jednak obowiązkowych celów na poziomie krajowym, których realizacja – jak w przypadku celu na rok 2020 – pozwoli wypełnić cel na poziomie całej UE.

Kraje Unii mają natomiast wskazać własne cele właśnie w swoich „Krajowych planach na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030” i z realizacji tych celów będą rozliczane przez Komisję Europejską.

W ramach realizacji ogólnounijnego celu na 2030 r. polski rząd deklaruje zgodnie z przedstawionym wczoraj projektem „Krajowego planu na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030” osiągniecie do 2030 r. 21-procentowego udziału OZE w finalnym zużyciu energii brutto – łącznie w elektroenergetyce, ciepłownictwie i chłodnictwie oraz na cele transportowe.

W opublikowanym wczoraj dokumencie przyjmuje się, że do 2030 r. udział OZE w produkcji energii elektrycznej wzrośnie do ok. 27 proc., czyli ma być około dwukrotnie większy niż obecnie.

Z kolei udział OZE w ciepłownictwie i chłodnictwie ma rosnąć o 1-1,3 pkt proc. średniorocznie, a w transporcie przewiduje się osiągniecie 10-procentowego udział energii odnawialnej w 2020 r. oraz 14 proc. w perspektywie 2030 r.

Ambitny cel?

Autorzy KPEiK 2021-2030 przypominają, że w 2017 r. udział energii ze źródeł odnawialnych w finalnym zużyciu energii brutto w Polsce wyniósł 11 proc. i wnioskują, że „mając na uwadze dotychczasowe postępy dotyczące rozwoju OZE, krajowe zobowiązanie na 2030 r. należy uznać za ambitne”.

Tymczasem zgodnie z unijną strategią energetyczną na lata 2021-2030, do końca przyszłej dekady Unia Europejska ma osiągnąć udział energii odnawialnej w zużyciu energii brutto na poziomie 32 proc. w stosunku do celu 20 proc. określonego na poziomie UE na rok 2020.

Ministerstwo Energii zakłada przy tym w projekcie KPEiK 2021-2030, że osiągnięcie 21-procentowego udziału OZE w finalnym zużyciu energii brutto w roku 2030 będzie realizowane kolejno poprzez osiągnięcie 15 proc. w 2022 r., następnie ok. 17 proc. w 2025 r., a także ok. 19 proc. w 2027 r.

Natomiast zgodnie z polskimi zobowiązaniami na forum Unii Europejskiej wskazany teraz cel 15 proc, do którego mamy dojść według określonej teraz projekcji Ministerstwa Energii dopiero w roku 2022 – powinniśmy zrealizować już wcześniej, bo w roku 2020, a nieosiągnięcie takiego udziału wówczas może oznaczać koszty dla Polski szacowane m.in. przez Najwyższą Izbę Kontroli na 8 mld zł, które będziemy musieli zapłacić, odkupując „wirtualną” zieloną energię od innych państw UE posiadających jej nadwyżki.

Mechanizmy wsparcia energetyki odnawialnej w latach 2021-2030

W projekcie „Krajowego planu na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030” znajdziemy też założenia Ministerstwa Energii co do zasad wspierania rozwoju energetyki odnawialnej w tym okresie.

– W oparciu o przepisy unijne dotyczące pomocy publicznej na energię, wsparcie odnawialnych źródeł energii powinno opierać się o systemy konkurencyjne, promujące redukcję kosztów związanych z osiąganiem celów – czytamy w projekcie KPEiK przygotowanym przez ME.

Z dokumentu dowiadujemy się, że tworzone mechanizmy wsparcia i promocji wytwarzania energii z OZE do ok. 2030 r. mają stawiać w uprzywilejowanej pozycji rozwiązania zapewniające maksymalną dyspozycyjność (wysoka efektywność i współczynnik wykorzystania, sterowalność, wykorzystanie magazynu energii), z relatywnie najniższym kosztem wytworzenia energii, a ponadto zaspokajające lokalne potrzeby energetyczne (ciepło, energia elektryczna, transport), ale także związane z gospodarką odpadami (zgodną z hierarchią zagospodarowania odpadów) i wykorzystaniem miejscowego potencjału.

Autorzy KPEiK oceniają jednocześnie, że najbardziej efektywne z ekonomicznego punktu widzenia oraz gwarantujące „stałe i stabilne warunki inwestowania” jest stosowanie systemu aukcyjnego, który został już wdrożony do polskiego prawa.

– Przyjęty aukcyjny system wsparcia umożliwia kierowanie pomocy do wybranych obszarów i sektorów, umożliwiając tym samym optymalizację miksu energetycznego w zakresie energii elektrycznej. Mechanizmy systemu aukcyjnego umożliwiają pobudzanie rozwoju obszarów, w których istnieje potencjał do rozwoju odnawialnych źródeł energii w oparciu o warunki gospodarcze, środowiskowe i klimatyczne, oraz z uwzględnieniem i poszanowaniem kwestii bezpieczeństwa energetycznego, kryteriów technicznych oraz potrzeb lokalnych społeczności – czytamy w projekcie KPEiK.

Stosowane w kolejnej dekadzie wsparcie dla OZE ma mieć postać zależną od rodzaju źródła i jego wielkości. Oprócz wspomnianych aukcji ME chce stosować system taryf gwarantowanych (ang. feed-in tarriffs) oraz dopłat (ang. feed-in premium) – skierowany dla źródeł o najmniejszej mocy i mający służyć zagospodarowaniu energii niewykorzystanej przez niewielkiego wytwórcę. Oba systemy zostały już zresztą wdrożone do polskiego prawa, jednak korzystać z nich mogą tylko producenci energii elektrycznej z małych biogazowni i elektrowni wodnych.

Ponadto Ministerstwo Energii wymienia mechanizmy pomocy skierowane do szczególnych technologii. Jak zaznacza ME, to „rozwiązanie przeznaczone dla źródeł, które nie mają konkurencji na rynku, gdyż są nową technologią, ale z różnych względów ich wdrożenie na rynek jest istotne dla kraju„. W tym kontekście jako przykład podana jest morska energetyka wiatrowa.

Wśród mechanizmów wsparcia energetyki odnawialnej na lata 2021-2030 wymienia się ponadto dotacje oraz pomoc zwrotną, które mają być uzależnione od lokalnych potrzeb, a także gwarancje pochodzenia jako mechanizm, w którym popyt generują odbiorcy energii chcący zwiększyć udział OZE we własnej konsumpcji energii.

 Stabilny i konkurencyjny system wsparcia OZE będzie zwiększał udział energii ze źródeł odnawialnych w końcowym zużyciu energii brutto, jednocześnie nie powodując znaczącego wzrostu cen oraz poważnych zaburzeń w funkcjonowaniu rynków energii. Stabilizacja regulacji prawnych oraz konsekwentna realizacja długoterminowego planu działania obejmującego wsparcie poszczególnych sektorów przyczyni się do dynamicznego wzrostu nowych inwestycji. Optymalizacja systemu wsparcia umożliwi osiągnięcie wyznaczonego celu na 2030 r. przy pomocy nowoczesnych, rozproszonych i efektywnych ekonomicznie inwestycji, zwiększających bezpieczeństwo i elastyczność polskiego systemu elektroenergetycznego – ocenia Ministerstwo Energii.

Rola poszczególnych OZE

Ministerstwo Energii dzieli odnawialne źródła energii na niesterowalne i sterowalne, zaliczając do pierwszej grupy energetykę wiatrową na lądzie i morzu, energetykę fotowoltaiczną i wodną, a w drugiej grupie wyszczególnia energetykę geotermalną, biomasową, biogazową i i pompy ciepła.

W kontekście obecnie dominującej w polskim miksie energii odnawialnej energetyki wiatrowej na lądzie Ministerstwo Energii nie przewiduje „tak dynamicznego wzrostu udziału tej technologii w bilansie energetycznym, jak w latach poprzednich”. – Istotnym utrudnieniem w wykorzystywaniu energetyki wiatrowej na ladzie jest brak zależności między ich pracą, a zapotrzebowaniem na energię, dlatego tempo ich rozwoju powinno być zależne od kosztów i możliwości bilansowania. Problemem jest także zróżnicowany poziom akceptacji elektrowni wiatrowych przez społeczność lokalną. Dla redukcji potencjalnych konfliktów, warto aby inwestorzy tworzyli systemy partycypacji mieszkańców w realizację projektów – czytamy w projekcie KPEiK.

O wiele korzystniej w projekcie dokumentu przygotowanego przez Ministerstwo Energii została natomiast omówiona morska energetyka wiatrowa. ME zaznacza jednak, że rozpoczęcie inwestycji w offshore uwarunkowane jest zakończeniem prac nad wzmocnieniem sieci przesyłowej w północnej części kraju, tak aby możliwe było wyprowadzenie mocy w głąb kraju. – Przewagą energetyki wiatrowej morskiej nad lądową jest wykorzystywanie wyższych prędkości wiatru oraz możliwość większego wykorzystania mocy, nie występuje także problem akceptacji społecznej – czytamy w projekcie KPEiK.

ME zakłada, że ok. 2025 r. na Bałtyku powstanie ok. 1 GW mocy wiatrowych, a polska linia brzegowa daje możliwość zwiększenia mocy zainstalowanych na morzu, jednak kluczowe znaczenie dla instalacji po 2025 r. będzie mieć możliwość ich bilansowania w KSE.

W przypadku fotowoltaiki Ministerstwo Energii przyjęło w projekcie KPEiK, że ta technologia osiągnie dojrzałość „ekonomiczno-technologiczną” po roku 2022. – Jej wykorzystanie stanowi alternatywę dla wykorzystania terenów poprzemysłowych i słabej jakości gruntów. Atutem tej technologii jest dodatnia zależność między intensywnością nasłonecznienia a dobowym popytem na energię elektryczną oraz zwiększona generacja w okresie letnim skorelowana z zapotrzebowaniem na chłód. Instalacje będą budowane w sposób rozporoszony, ale całkowita moc zainstalowana będzie mieć coraz większe znaczenie dla KSE – czytamy w projekcie KPEiK.

W kontekście czwartej ze wskazanych w dokumencie „niesterowalnych” technologii OZE, czyli energetyki wodnej, autorzy dokumentu nie przewidują znaczącego wzrostu wykorzystania wód płynących, jednak oceniają, że „warto poszukiwać nowych sposobów regulacyjnego wykorzystania energii wodnej, także w małej skali, a w horyzoncie długoterminiowym na rozwój energetyki wodnej może wpłynąć rozwój śródlądowych dróg wodnych oraz rewitalizacja piętrzeń wodnych”.

W przypadku pierwszej z technologii „sterowalnych”, geotermii, ME ocenia, że jej wykorzystanie będzie rosło „w bardzo szybkim tempie”, przy czym „określenie potencjału geotermalnego wymaga dużych nakładów finansowych przy dużym stopniu niepewności, ale wykorzystanie tego typu energii może stanowić o rozwoju danego obszaru”.

W kontekście wymienionych w tej grupie pomp ciepła, ME zakłada, że potencjał tej technologii jest zbliżony do energetyki geotermalnej, przy czym z uwagi na konieczność zasilania energią elektryczną „dobrym rozwiązaniem jest powiązanie instalacji z innym źródłem OZE generującym energię elektryczną”.

Z kolei energia z biomasy ma mieć największy ze wszystkich technologii OZE potencjał wykorzystania w ciepłownictwie. – To źródło dobrze sprawdzi się w gospodarstwach domowych, jak i w kogeneracji; ma największy potencjał dla realizacji celu OZE w ciepłownictwie ze względu na dostępność paliwa oraz parametry techniczno-ekonomiczne instalacji. Jednostki wytwórcze wykorzysujące biomasę powinny być lokalizowane w pobliżu jej powstawania (tereny wiejskie, zagłębia przemysłu drzewnego, miejsca powstawania odpadów komunalnych) oraz w miejscach, w których możliwa jest maksymalizacja wykorzystania energii pierwotnej zawartej w paliwie, aby zminimalizować środowiskowy koszt transportu – czytamy w projekcie KPEiK.

Natomiast wymieniona również w grupie technologii sterowalnych energetyka biogazowa posiada – według autorów dokumentu – atut polegający na możliwości zmagazynowania energii w postaci biogazu, dzięki czemu może być wykorzystywana w celach regulacyjnych. – W ujęciu ogólnogospodarczym wykorzystania biogaz stanowi dodatkową wartość dodaną, gdyż umożliwia zagospodarowanie szczególnie uciążliwych odpadów   np. zwierzęcych, gazów wysypiskowych – oceniają autorzy KPEiK.

Konsultacje

Ministerstwo Energii zapewnia, że projekt „Krajowego planu na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030” jest spójny z przedstawionym w ubiegłym miesiącu przez ME projektem „Polityki energetycznej Polski do 2040 roku”.

Ostateczna wersja KPEiK ma zostać opracowana po uwzględnieniu wniosków wynikających z uzgodnień międzyresortowych, konsultacji publicznych, aktualizacji krajowych strategii sektorowych będących obecnie w trakcie uzgodnień, jak również konsultacji regionalnych oraz ewentualnych rekomendacji Komisji Europejskiej.

Finalna wersja polskiego „Krajowego planu na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030” ma zostać zgłoszona do Komisji Europejskiej w terminie do 31 grudnia 2019 r.

Uwagi do projektu KPEiK można składać do 18 lutego, za pomocą formularza do zgłaszania uwag, który został zamieszczony wraz z projektem całego dokumentu na stronie Ministerstwa Energii: https://www.gov.pl/web/energia/projekt-krajowego-planu-na-rzecz-energii-i-klimatu-na-lata-2021-2030

 

źródło: www.gramwzielone.pl

Weszła w życie nowelizacja ustawy o OZE. Co się zmieniło?

Obowiązuje już nowa wersja ustawy o odnawialnych źródłach energii, która została zaktualizowana o nowelizację przyjętą przez Sejm w ubiegłym miesiącu i podpisaną przez prezydenta przed dwoma tygodniami. Co zmieniło się w kluczowej ustawie dla rynku energii odnawialnej?

Najważniejszym obszarem, który reguluje ostatnia nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii, jest system aukcyjny, a więc najważniejszy mechanizm wspierania inwestycji w energetyce odnawialnej, który miał przybliżyć Polskę do wywiązania się z celu OZE na rok 2020, ale którego wdrażanie zostało wstrzymane na skutek wadliwych regulacji związanych z łączeniem pomocy publicznej i operacyjnej, które zakwestionowała Komisja Europejska.

Porządki w systemie aukcyjnym

Wprowadzona w ostatniej nowelizacji ustawy o OZE reguła kumulacji publicznej zakłada pomniejszenie pomocy operacyjnej, o którą inwestor ubiega się w aukcji w postaci gwarantowanej ceny za energię, uwzględniającej premię ponad cenę rynkową, o wszelką uprzednio otrzymaną pomoc inwestycyjną – np. unijną dotację.

Brak doprecyzowania tej kwestii we wcześniejszej wersji systemu aukcyjnego mógł dawać przewagę inwestorom, którzy posiadali pomoc inwestycyjną, dzięki czemu potencjalnie mogli oferować niższe ceny za energię, zwiększając tym samym swoje szanse na wygranie aukcji.

Zagwarantowana w drodze aukcji stała cena energii ma przysługiwać inwestorowi przez 15 lat od uruchomienia wytwarzania i będzie co roku powiększana o wskaźnik inflacji.

Przy okazji w ustawie o OZE wprowadzono też w systemie aukcyjnym nowe koszyki aukcyjne, a nawet określono maksymalne ceny, które będą mogli zgłosić inwestorzy w poszczególnych, zaplanowanych na ten rok aukcjach (wcześniej te ceny podawano w rozporządzeniu ministra energii).

W systemie aukcyjnym obowiązują teraz następujące koszyki aukcyjne. W koszyku 1. przewidziano miejsce dla: 1) instalacji wykorzystujących wyłącznie biogaz pozyskany ze składowisk odpadów, 2) instalacji wykorzystujących wyłącznie biogaz pozyskany z oczyszczalni ścieków, 3) instalacji wykorzystujących wyłącznie biogaz inny niż określony w ppkt l i 2 powyżej, 4) wyłącznie dedykowanej instalacji spalania biomasy lub układów hybrydowych, 5) wyłącznie instalacji wykorzystujących biomasę, biopłyny, biogaz lub biogaz rolniczy spalany w dedykowanej instalacji spalania wielopaliwowego, 6) wyłącznie dedykowanej instalacji spalania biomasy lub układów hybrydowych, w wysokosprawnej kogeneracji.

W koszyku 2. przewiduje się miejsce dla trzech technologii: 1) instalacji wykorzystujących wyłącznie hydroenergię do wytwarzania energii elektrycznej oraz 2) instalacji wykorzystujących wyłącznie energię geotermalną do wytwarzania energii elektrycznej, a także 3) instalacji wykorzystujących wyłącznie energię wiatru na morzu.

Koszyk 3. jest dedykowany instalacjom wykorzystującym wyłącznie biogaz rolniczy. W koszyku 4. o wsparcie będą rywalizować instalacje wykorzystujące wyłącznie energię wiatru na lądzie oraz instalacje wykorzystujące wyłącznie energię promieniowania słonecznego. Natomiast w ostatnim koszyku 5. przewidziano wsparcie wyłącznie dla instalacji hybrydowych.

Wejście w życie najnowszej nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii otwiera drogę do organizacji kolejnych aukcji, których wdrażanie zostało wstrzymane w roku ubiegłym.

Ministerstwo Energii zakłada, że w najbliższych akcjach skorzystać mają najbardziej inwestorzy planujący budowę farm wiatrowych o mocy ponad 1 MW, którzy powinni zbudować w systemie aukcyjnym wiatraki o łącznej mocy nawet 1 GW. Tegoroczne aukcje mają też dać duże wsparcie dla elektrowni fotowoltaicznych o mocy do 1 MW, skutkując budową elektrowni PV o łącznej mocy do 750 MW. Znaczące wsparcie – do 180 MW – mają też zyskać projekty hybrydowe.

ME zaplanowało też na ten rok aukcje dla innych technologii OZE, ale dla nich nie przewiduje się tak dużego wsparcia.


Prognozowany przez Ministerstwo Energii potencjał zakontraktowanych mocy w aukcjach w 2018 roku z podziałem na poszczególne technologie (dane w MW)

Taryfy gwarantowane dla biogazu i hydroenergii

Przygotowana przez ME nowelizacja wprowadza też nowe mechanizmy wsparcia dla instalacji OZE o mocy do 500 kW, w postaci stałej ceny, z której będą mogli skorzystać producenci energii z elektrowni wodnych,  biogazu rolniczego, odpadowego czy otrzymywanego z oczyszczalni ścieków.

Wprowadzono dla wyżej wymienionych instalacji o mocy zainstalowanej mniejszej niż 500 kW mechanizm określony w ustawie jako feed-in-tariff (FIT), a dla instalacji o mocy nie mniejszej niż 500 kW i mniejszej niż 1 MW – system określany jako feed-in-premium (FIP).

Stała cena zakupu energii ma wynosić 90 proc. ceny referencyjnej dla danego typu instalacji i powinna być waloryzowana corocznie średniorocznym wskaźnikiem cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem z poprzedniego roku kalendarzowego.

Mechanizmy FIT i FIP mają obejmować analogiczne warunki kumulacji pomocy publicznej jak w systemie aukcyjnym.

Taryfy FIT lub FIP mają obowiązywać przez 15 lat, ale nie dłużej niż do 31 grudnia 2035 r.

Jak zwykle zmiany w biomasie

Tradycyjnie nowelizacja ustawy o OZE nie może się obyć bez zmian w zasadach wykorzystywania biomasy.

I tak w ostatniej nowelizacji znajdziemy sześć zmienionych lub nowych definicji związanych z energetyką biomasową – biomasy pochodzenia rolniczego, biopłynów, biowęgla, dedykowanej instalacji spalania biomasy, toryfikatu oraz drewna energetycznego.

Rozwinięcie koncepcji spółdzielni energetycznych

Autorzy najnowszej nowelizacji ustawy o OZE zdecydowali się – dosyć niespodziewanie – na rozwinięcie koncepcji spółdzielni energetycznej, przez którą rozumie się „spółdzielnię w rozumieniu ustawy z dnia 16 września 1982 r.  Prawo spółdzielcze (Dz. U. z 2017 r. poz. 1560 i 1596), której przedmiotem działalności jest wytwarzanie energii elektrycznej lub biogazu, lub ciepła, w instalacjach odnawialnego źródła energii i równoważenie zapotrzebowania energii elektrycznej lub biogazu, lub ciepła, wyłącznie na potrzeby własne spółdzielni energetycznej i jej członków, przyłączonych do zdefiniowanej obszarowo sieci dystrybucyjnej elektroenergetycznej o napięciu znamionowym niższym niż 110 kV lub sieci dystrybucyjnej gazowej, lub sieci ciepłowniczej”.

Łączna moc zainstalowana elektryczna wszystkich instalacji odnawialnego źródła należących do członków spółdzielni ma umożliwiać pokrycie nie mniej niż 70 proc. rocznego zapotrzebowania na energię elektryczną wszystkich członków tej spółdzielni.

Przynajmniej jedna instalacja odnawialnego źródła energii w ramach spółdzielni energetycznej ma zapewniać stopień wykorzystania mocy zainstalowanej elektrycznej większy niż 3504 MWh/MW/rok,

Liczba członków spółdzielni ma być nie mniejsza niż 1000, a działalność takich podmiotów ma obejmować obszar gmin wiejskich lub miejsko-wiejskich w rozumieniu przepisów o statystyce publicznej.

Ponadto przewiduje się ograniczenia dotyczące maksymalnej mocy instalacji działających w ramach spółdzielni. W zakresie energii elektrycznej maksymalna moc instalacji będzie mogła wynosić 10 MW, w zakresie produkcji biogazu przewiduje się maksymalną wydajność rzędu 40 mln m3, a w przypadku produkcji ciepła w instalacjach OZE w skojarzeniu ich maksymalna moc nie powinna przekraczać 30 MW.

Na razie w ustawie o odnawialnych źródłach energii nie znajdziemy jednak rozwiązań, które miałyby tworzyć preferencje dla takich podmiotów na rynku energetycznym.

Instalacje hybrydowe

Aktualnie system aukcyjny przewiduje możliwość organizacji oddzielnych aukcji dla tzw. instalacji hybrydowych.

Zgodnie z wpisaną do ustawy o OZE definicją, przez takie instalacje rozumiemy „wyodrębniony zespół urządzeń opisanych przez dane techniczne i handlowe, przyłączonych do tej samej sieci dystrybucyjnej lub przesyłowej o napięciu znamionowym nie wyższym niż 110 kV, w których energia elektryczna jest wytwarzana wyłącznie z odnawialnych źródeł energii, różniących się rodzajem oraz charakterystyką dyspozycyjności wytwarzanej energii elektrycznej”.

W ramach hybrydowej instalacji, w rozumieniu poprawionej ustawy o OZE, każda jednostka wytwórcza ma posiadać moc zainstalowaną elektryczną nie większą niż 80 proc. łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej tego zespołu.

Dodatkowo jednostki wytwórcze wchodzące w skład instalacji hybrydowej muszą być wyposażone w jeden albo w kilka układów wyprowadzenia mocy, w ramach jednego albo kilku punktów przyłączenia, a łączny stopień wykorzystania mocy zainstalowanej elektrycznej musi być większy niż 3504 MWh/MW/rok.

Dodatkowy warunek dla instalacji hybrydowej to lokalizacja na obszarze jednego powiatu albo maksymalnie 5 graniczących ze sobą gmin, co pokrywa się z maksymalnym zasięgiem klastrów energii.

Instalacje hybrydowe mogą być wspomagane przez magazyny energii – energia z nich oddawana zostanie również uznana za energię odnawialną.

Mikroinstalacje i małe instalacje mogą być większe       

Obecnie obowiązująca wersja ustawy o OZE zmienia maksymalną moc mniejszych instalacji, w przypadku których można korzystać z preferencji związanych z formalnościami czy odrębnych mechanizmów wsparcia przy sprzedaży energii.

Maksymalną moc najmniejszych instalacji OZE – tzw. mikroinstalacji – podniesiono z 40 kW do 50 kW. Natomiast maksymalną moc tzw. małych instalacji podniesiono z 200 kW do 500 kW. Ta ostatnia zmiana, w połączeniu z wprowadzeniem nowych mechanizmów wsparcia – może mieć szczególne znaczenie dla operatorów mniejszych biogazowni i hydroelektorwni, ale na preferencjach związanych m.in. z brakiem konieczności uzyskania koncesji skorzystają też właściciele mniejszych wiatraków czy elektrowni fotowoltaicznych.

Zgodnie z aktualną wersją ustawy o OZE mikroinstalacja to „instalację odnawialnego źródła energii o łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej nie większej niż 50 kW, przyłączoną do sieci elektroenergetycznej o napięciu znamionowym niższym niż 110 kV albo o mocy osiągalnej cieplnej w skojarzeniu nie większej niż 150 kW, w której łączna moc zainstalowana elektryczna jest nie większa niż 50 kW”.

Natomiast mała instalacja to „instalację odnawialnego źródła energii o łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej większej niż 50 kW i mniejszej niż 500 kW, przyłączoną do sieci elektroenergetycznej o napięciu znamionowym niższym niż 110 kV albo o mocy osiągalnej cieplnej w skojarzeniu większej niż 150 kW i nie większej niż 900 kW, w której łączna moc zainstalowana elektryczna jest większa niż 50 kW i mniejsza niż 500 kW”.

Dla małych instalacji ustawa o odnawialnych źródłach energii przewiduje teraz zwolnienie z odpowiedzialności za bilansowanie handlowe, którą ma ponosić – łącznie z jej kosztami – tzw. sprzedawca zobowiązany.

Prosumenci objęci podatkiem VAT

Nowelizacja ustawy o OZE, która właśnie weszła w życie, zakłada istotną zmianę, która dotknie prosumentów. Nowe przepisy nakładają bowiem na nich obowiązki związane z podatkiem VAT.

Regulacje wprowadzone na wniosek Ministerstwa Finansów do ustawy w art. 4 ust. 9 zakładają, że wprowadzanie energii elektrycznej do sieci przez prosumenta będzie co do zasady opodatkowane VAT. –Dodatkowo, prosument dokonujący odpłatnej dostawy energii co do zasady będzie zobowiązany do udokumentowania takiej transakcji fakturą VAT i będzie musiał dokonać stosownej rejestracji jako podatnik VAT, składać deklaracje VAT oraz pliki JPK – oceniają eksperci podatkowi Sławomir Patejuk i Marcin Baj z kancelarii podatkowej Advicero Tax.

Wdrożenie takich regulacji w zaproponowanej formie nie musi oznaczać dla prosumentów konieczności odprowadzania podatku VAT. Z opodatkowania są bowiem zwolnione podmioty, u których wartość sprzedaży nie przekroczyła łącznie w poprzednim roku podatkowym kwoty 200 tys. zł netto i trudno oczekiwać, że instalacje prosumenckie będą generować większą sprzedaż.

Jednak uznanie działalności prosumenckiej jako podlegającej podatkowi od towarów i usług może oznaczać dla właścicieli mikroinstalacji dodatkową biurokrację.

Wyjaśnienie opodatkowania wiatraków

Obowiązująca już wersja ustawy o OZE wyjaśnia w końcu niejasności związane z zasadami naliczania podatku od elektrowni wiatrowych, przywracając korzystniejsze dla inwestorów zasady sprzed przyjętej w 2016 r. ustawy o inwestycjach w elektrownie wiatrowe.

Zgodnie z brzmieniem ustawy, gminy muszą naliczyć za 2018 r. niższy podatek, zgodny z wcześniejszymi zasadami. Te gminy, które naliczyły już wyższy podatek, kierując się korzystniejszą dla siebie interpretacją przepisów z ustawy wiatrakowej, będą musiały część nadwyżki podatku zwrócić.

Pierwszy raz wyższy podatek część gmin naliczyła za 2017 r. Nowelizacja ustawy o OZE nie mówi jednak nic o konieczności zwrotu wyższego podatku za tamten rok – w tym przypadku właścicielom wiatraków może przyjść z pomocą Naczelny Sąd Administracyjny, który ma wkrótce wydać w tej kwestii wyrok.

Co w kolejnych nowelizacjach?

Ministerstwo Energii zapowiada już opracowanie kolejnej nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii, w której znajdą się nowe rozwiązania dla rynku OZE – w kolejce czekają rozstrzygnięcia choćby dotyczące energetyki prosumenckiej, zasad funkcjonowania klastrów energii i spółdzielni energetycznych, ale także kwestia wsparcia morskiej energetyki wiatrowej, dla której ME chce przygotować dedykowany system wsparcia (na razie w ostatniej nowelizacji morska energetyka wiatrowa zyskała jedynie zwolnienie z konieczności zdobycia pozwolenia na budowę jeszcze przed zgłoszeniem się do aukcji).

Resort energii wspomina też o osobnej ustawie o energetyce rozproszonej, na razie jednak nie wiadomo, kiedy jej projekt miałby powstać, ani jakie mechanizmy mogłyby się w niej znaleźć.

źródło: www.gramwzielone.pl

Kontakt

Renata Kałużna Jesteśmy zespołem złożonym z doświadczonych profesjonalistów, działającym w ramach firmy powemeetings.eu, która specjalizuje się w doradztwie oraz organizacji konferencji i szkoleń dla różnych sektorów gospodarki.

Al. Jerozolimskie 27
00-508 Warszawa

tel.: +48 22 740 67 80
kom.: +48 603 386 917
faks: +48 22 672 95 89

NIP: 952-139-65-83
REGON: 363385059

Renata.Kaluzna@powermeetings.eu

Stronę redaguje: Ewelina Nowakowska | Kontakt: 22 740 67 80, e-mail: newsroom@powermeetings.eu