Polski plan wdrażania reform rynku energii elektrycznej przyjęty

14 maja 2020 r. Komitet do Spraw Europejskich przyjął polski Plan wdrażania reform rynku energii elektrycznej. Dokument zawiera szereg reform, które będą realizowane w perspektywie kilku najbliższych lat. Jedną z kluczowych jest reforma rynku bilansującego, której realizacja została podzielona na dwa etapy.

Obowiązek przygotowania Planu Wdrażania reform rynku energii elektrycznej wynika z art. 20(3) Rozporządzenia UE 2019/943 w sprawie rynku wewnętrznego energii elektrycznej. Polska, jako państwo stosujące mechanizm zapewnienia wystarczalności mocy w postaci rynku mocy, była zobowiązana do przygotowania Planu Wdrażania oraz do przekazania go do Komisji Europejskiej (KE) w celu wydania przez nią opinii. KE opublikowała projekt Polskiego Planu Wdrażania i rozpoczęła konsultacje publiczne dokumentu. Po przeprowadzeniu konsultacji KE wydała opinię, w której przedstawiła swoje rekomendacje.

Plan Wdrażania przyjęty 14 maja br. uwzględnia rekomendacje KE. Uzupełniony dokument zawiera plan reform rynku energii elektrycznej w pięciu obszarach: rynek bilansujący, DSR, rynek detaliczny, rozbudowa sieci i połączenia transgraniczne oraz ograniczenia alokacji.

Dokument uwzględnia także wpływ  nadzwyczajnej sytuacji związanej z pandemią koronawirusa oraz jej negatywnymi konsekwencjami dla terminowego przebiegu aktualnie prowadzonych inwestycji i rozpoczętych reform.

 

Do pobrania treść opublikowanego dokumentu: Polski_Plan_Wdrażania_final(1)

źródło: Ministerstwo Klimatu

 

Więcej na temat planu dowiedzą się Państwo również w trakcie organizowanego przez powermeetings.eu seminarium: Rynek mocy w praktyce, które odbędzie się 2 czerwca 2020. Seminarium poprowadzą Pani Małgorzata Kozak, wieloletni pracownik URE oraz Pan Marek Duk, PSE.

Szczegóły wydarzenia: https://powermeetings.eu/seminarium-rynek-mocy-2020/

WysokieNapiecie.pl: Przemysł wkurzony na energetyków

 

Huty, zakłady chemiczne, cementownie i papiernie zapłacą od przyszłego roku o ponad miliard zł więcej za prąd. To koszty rynku mocy.

Plotki stały się faktem. W zeszłym tygodniu polski rząd otrzymał nieoficjalną na razie wiadomość od unijnej komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager, że Bruksela nie zgadza się na wprowadzenie ulg w opłacie mocowej dla przedsiębiorstw energochłonnych. Potwierdziły się tym samym informacje Obserwatora Legislacji Energetycznej portalu WysokieNapiecie.pl.

Rynek mocy to mechanizm w którym  elektrownie  dostają pieniądze nie tylko za produkcję prądu, ale także za gotowość do pracy. Odpowiednią ustawę uchwalono w 2017 r. Wytwórcy startują w aukcjach organizowanych przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Dotychczas odbyły się cztery aukcje.

Rynek mocy nie jest to polski wynalazek – funkcjonuje w wielu krajach świata, m.in. w USA, a w UE – np. Wielkiej Brytanii. Natomiast koszty rynku mocy w naszym kraju znacznie przekroczyły rządowe szacunki. Już wiadomo, że będzie to ponad 5 mld zł rocznie, począwszy od 2021 r. Rząd szacował najwyżej 4 mld, a przy tym zakładał, że firmy energochłonne – huty metali i szkła, zakłady chemiczne, papiernie dostaną ulgi, sięgające 85 proc. kosztów rynku.

Wielki przemysł zużywa ok. jednej czwartek prądu w Polsce. Brak ulg w opłacie mocowej oznacza, że od przyszłego roku firmy te zapłacą ok. 1,3 mld zł więcej w rachunkach za prąd.

Największą ofiarę dla utrzymania polskiej energetyki poniosą huty stali. – Obłożenie polskiego hutnictwa opłatą mocową oznaczałoby dla tej branży dodatkowy koszt rzędu 300 mln zł rocznie – ostrzegał prezes Hutniczej Izby Przemysłowo Handlowej, Stefan Dzienniak.

Bruksela trzyma palec na spuście?

Dlaczego ulg nie będzie? Ustawa o rynku mocy była bardzo długo negocjowana z Komisją Europejską, bo jest uznawana za pomoc publiczną dla sektora. Ponieważ rządowi zależało na szybkiej notyfikacji rynku mocy, to kwestię ulg dla przemysłu wyjęto do osobnego rozpatrzenia przez Brukselę. Ówczesny resort energii chętnie pozbył się też tego „gorącego kartofla” zrzucając go na ówczesne Ministerstwo Przemysłu i Technologii, kierowane przez Jadwigę Emilewicz (dziś to resort rozwoju).  Jeszcze w połowie 2019 r. wydawało się, że ulgi dla przemysłu energochłonnego będą przyznane „na próbę”, na trzy lata.

W międzyczasie odbyły się cztery aukcje na rynku mocy. Według informacji portalu WysokieNapiecie.pl ich wyniki bardzo rozczarowały urzędników Komisji. – W nieoficjalnych rozmowach dali nam do zrozumienia, że nie taki był cel rynku mocy. Miał posłużyć jako stymulator do inwestycji w nowe, niskoemisyjne źródła energii, tymczasem okazało się, że głównym beneficjentem są istniejące już bloki węglowe – relacjonuje nam osoba znająca kulisy negocjacji.

W dodatku koszty znacznie przekroczyły to, co pokazywał Brukseli polski rząd. Obiecywano Komisji, że nie przekroczą 100 tys. za MW, tymczasem średnio po czterech aukcjach jest ok. 220 tys. zł.

Na domiar złego Polska wciąż nie przedstawiła wiarygodnego w oczach Brukseli planu odchodzenia od węgla. Wszystko to sprawiło, że w sprawie ulg Komisja się usztywniła.

 Premierze, zrób coś

Co dalej? Przemysł energochłonny to potężne lobby. Huty stali, miedzi, cynku i ołowiu oraz szkła, cementownie, wielkie zakłady chemiczne, przemysł wapienniczy i papierniczy to 5 proc. polskiego PKB,  zatrudnia ponad 400 tys.  a wartość produkcji sięga 385 mld zł. Na początku marca szefowie ośmiu  branżowych stowarzyszeń przemysłowych wysłali list do premiera Mateusza Morawieckiego, ostrzegający przed skutkami obciążania ich pełnymi opłatami mocowymi. Ich wprowadzenie „oznacza, że wielkie polskie zakłady energochłonne z dnia na dzień  zaczną działać na granicy rentowności oraz, że kontynuowanie przez nich produkcji, a przede wszystkim inwestycji może przestać być opłacalne” – napisali m.in.

-Energetyka załatwiła sobie rynek mocy, a nas zostawiono na lodzie. Staliśmy się de facto zakładnikiem w negocjacjach polskiego rządu z Brukselą – narzeka w rozmowie z portalem WysokieNapiecie.pl jeden z przemysłowców. Ale to koniec gry.

Wystarczy sobie przypomnieć, jaki olbrzymi medialny i polityczny rezonans wywołało zamknięcie wielkiego pieca huty w Krakowie rok temu. Dziś sytuacja na rynku pracy jest dużo gorsza, bo coraz bardziej infekuje go koronawirus. Z drugiej strony atak mikroba spowodował też spadek hurtowych cen prądu, ale nie należy się łudzić, że nie wzrosną one w kolejnych latach, bo coraz droższe będą uprawnienia do emisji CO2, którymi Komisja Europejska będzie „dopychać”  unijny cel redukcji CO2.

Sami sobie zrobimy prąd

Czego domaga się więc przemysł? Skoro rachunek za prąd będzie rósł, prosi o pomoc w inwestycjach we własne źródła prądu, zwłaszcza w wiatr, słońce oraz gaz.  Potencjał jest całkiem spory. Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu szacuje, że przemysłowcy mogliby postawić blisko 5 GW nowych wiatraków i prawie 2 GW fotowoltaiki, które pracowałyby na potrzeby zakładów. – Mieliśmy gotowy projekt farmy wiatrowej w pobliżu naszej cementowni- opowiadał nam kilka miesięcy temu Jacek Nowosad z Cemeksu, światowego potentata, który w Polsce ma zakłady w Chełmie i Rudnikach koło Częstochowy. – Niestety, musieliśmy go porzucić z powodu uchwalenia ustawy 10H.

Przypomnijmy, że uchwalona przez PiS ustawa zabrania budowania elektrowni wiatrowych w odległości od domów przekraczającej dziesięciokrotność wysokości turbiny.  W praktyce blokuje to rozwój energetyki wiatrowej w naszym kraju. W rządzie toczy się dyskusja na temat poluzowania tych reguł, ale znaczna część rządzącej partii jest temu przeciwna.

Przemysł domaga się też ułatwienia bezpośredniego importu tańszego prądu z zagranicy poprzez możliwość zawierania kontraktów terminowych oraz skutecznego wdrożenia mechanizmów wspierających efektywność energetyczną. Istniejący system „białych certyfikatów” definitywnie bowiem się zatkał. Chce też przywrócenia wsparcia dla przemysłowych elektrociepłowni, które odebrano mu w 2018 r.

Z przemysłem będzie łatwiej

Oczywiście każdy przedsiębiorca, narzeka i  protestuje kiedy nakłada się na niego dodatkowe ciężary.  Na ile więc ostrzeżenia przemysłu energochłonnego rzeczywiście oddają skutki, jakie będzie miała opłata mocowa? Tego nie sposób teraz dokładnie przewidzieć, ale jedno jest pewne – włączenie przemysłu w budowanie nowych źródeł energii jest potrzebne. Widać już bowiem, że możliwości inwestycyjne państwowej energetyki kurczą się, część firm ma już coraz większe problemy finansowe, coraz trudniej będzie też energetyce pozyskiwać kapitał na inwestycje. Przy udziale przemysłu łatwiej będzie też Polsce osiągnąć unijne cele do 2030 r. – redukcji emisji CO2 oraz udziału odnawialnych źródeł energii, a przemysłowcy łatwiej niż państwowej energetyce mogą sięgnąć po unijne fundusze.

Zainteresowane jest spore, bo firmy małe i duże widzą już, że mogą się w ten sposób uchronić przed podwyżkami cen prądu. W niedawnym programie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska wsparcie dla małych elektrociepłowni gazowych dostały m.in. kilka mleczarń, wytwórca rozsad szklarniowych, potentat AGD, wytwórnia pasz i  producent części samochodowych.

Potencjał jest olbrzymi, trzeba go tylko uruchomić.  Na razie przemysłowcy wciąż czekają na odpowiedź premiera.

Źródło: www.WysokieNapiecie.pl,  Autor: Rafał Zasuń

PSE zmieniają termin aukcji głównej na rok dostaw 2024

PSE zmieniają termin aukcji głównej na rok dostaw 2024 – Aukcja odbędzie się 6 grudnia 2019 r.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. z siedzibą w Konstancinie-Jeziornie, pełniące rolę operatora w rozumieniu ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o rynku mocy (Dz. U. z 2018 r. poz. 9 z późn. zm., dalej „ustawa”) informują o zmianie daty przeprowadzenia aukcji głównej na rok dostaw 2024. Aukcja odbędzie się 6 grudnia 2019 r.

Zmiana daty przeprowadzenia aukcji głównej na rok dostaw 2024 zostaje wprowadzona w związku z opublikowaniem dnia 2 sierpnia 2019 r. przez Ministra Energii, rozporządzenia o którym mowa w art. 34 ustawy, dotyczącego parametrów aukcji głównej na rok dostaw 2024 oraz aukcji dodatkowych na poszczególne kwartały roku dostaw 2021, a także potrzebą dostosowania harmonogramu procesów rynku mocy do regulacji art. 22 ust. 5 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/943 z dnia 5 czerwca 2019 r. w sprawie rynku wewnętrznego energii elektrycznej, opublikowanego w dniu 14 czerwca 2019 r. (Dz. Urz. UE. L 158 z dnia 14.06.2019, s. 54) – dalej „Rozporządzenie 2019/943”.

Zmieniona data przeprowadzenia aukcji głównej na rok dostaw 2024 umożliwi ogłoszenie ostatecznych wyników aukcji głównej na rok dostaw 2024 oraz zawarcie umów mocowych w terminie przed 31 grudnia 2019 r. umożliwiającym zastosowanie do tych umów przepisu art. 22 ust. 5 Rozporządzenia 2019/943.

Zmieniona data przeprowadzenia aukcji głównej na rok dostaw 2024 została wyznaczona w okresie zgodnym z art. 29 ust. 2 pkt 1 ustawy.

Zaktualizowany harmonogram procesów rynku mocy dostępny jest pod adresem: www.pse.pl/rynek-mocy-informacje-ogolne.

źródło: www.pse.pl

Między innymi szczegóły tegorocznych aukcji jak i jej parametry będą tematami omawianymi w trakcie V edycji RynekMocy w praktyce, 29-30 sierpnia 2019 2 Warszawie Wiedzą i doświadczeniami z uczestnikami konferencji podzielą się znakomici Eksperci, a wśród nich:

Tomasz Dąbrowski, Podsekretarz Stanu, Wiceminister, Ministerstwo Energii

Marek Duk, Zastępca Dyrektora Departamentu Rozwoju Systemu,

Małgorzata Kozak, Ekspert ds. Rozwoju Rynków, wieloletni pracownik URE

Dariusz Korniluk, Główny Menadżer Portfela, PGNiG Termika

Jacek Misiejuk, Dyrektor Zarządzający, Enel X Polska

Stanisław Poręba, Doświadczony Ekspert – Manager, Performance Improvement, EY

Anna Szczodra-Kowalczyk, Dyrektor Departamentu Regulacji, Enea Trading Sp. z o.o.

Grzegorz Wilinski, Director of Economic Analysis Office, PGE Polska Grupa Energetyczna

Grzegorz Żarski, Dyrektor Biura Rozwoju i Analiz,

 

Najlepsi Eksperci to gwarancja najwyższego poziomu konferencji!

 

Szczegóły: https://powermeetings.eu/seminarium-rynek-mocy-w-praktyce-2019/

Nowy przetarg DSR

Kontakt

Renata Kałużna Jesteśmy zespołem złożonym z doświadczonych profesjonalistów, działającym w ramach firmy powemeetings.eu, która specjalizuje się w doradztwie oraz organizacji konferencji i szkoleń dla różnych sektorów gospodarki.

Al. Jerozolimskie 27
00-508 Warszawa

tel.: +48 22 740 67 80
kom.: +48 603 386 917
faks: +48 22 672 95 89

NIP: 952-139-65-83
REGON: 363385059

Renata.Kaluzna@powermeetings.eu

Stronę redaguje: Ewelina Nowakowska | Kontakt: 22 740 67 80, e-mail: newsroom@powermeetings.eu